Krysię poznałam prawie rok temu , w tym naszym blogowym świecie - od razu przypadła mi do serca. Nasza znajomość rozwijała się stopniowo, odkrywałyśmy wzajemnie swoje upodobania, zainteresowania i pasje. To co nas łączy, to poczucie humoru, fantazja i bardzo kobiece zamiłowanie do strojów...a w wirtualnym świecie wszystko jest możliwe! KRYSIA uwielbia kolor niebieski a Grażusia fiolety! A to MY.
Obydwie "biedroneczki" jesteśmy pracowite jak "pszczółki". Tylko która bardziej...to widać i czuć:)
Po ciężkiej pracy lubimy robić "wypad" do Teatru Tańca w Japonii! No i tu widać, że Grażusia wygodna i leniwa "biedroneczka"...nawet w tańcu wypoczywa:)
Krysiu piszę to wszystko z wdzięczności za Twój wspaniały "wyczyn" - pracę umysłową nad WRÓŻBĄ dla mnie - jest urocza, sympatyczna, tchnie z niej wiele sympatii i ciepła. Najbardziej jednak wzruszające jest to, że napisałaś niemalże w "biegu". Na przekorne moje hasło - był natychmiast odzew! Ten piękny wiersz umieszczam u siebie na wiecznej rzeczy pamiątkę!
WRÓŻBA DLA GRASZKI...
Graszko miła, będę Ci dobrze wróżyła, Abyś w swym życiu jak na balu tańczyła. Z kart wróżę Ci najlepsze życzenia, Które już nie mogą doczekać się spełnienia. Są to pejzaże, w których doznasz wielu wrażeń - Pośród wonnych kwiatów poczujesz smak czasów. W miłości jak w wodzie zanurzona - Poczujesz silne i czułe ramiona. One Ciebie w krainę baśni poniosą, Tiulem tkliwości otulą, nakarmią radością, Popieszczą słowami, dotykiem zagarną, Byś księżniczką się poczuła przy boku króla. Lecz wróżby nie byłoby dość Gdyby Tobie zdrowia nie życzył ktoś, Karty mi pokazują, że zdrówko będzie Chodziło za Tobą nieustannie i wszędzie, A Ty niezmiernie szczęśliwa będziesz. W dzień i w nocy spowita mgiełką rozkoszy, Którą pająk utka dla Ciebie z kwiatu paproci. Krysiu jeszcze raz Ci dziękuję za podarowanie tej wspaniałej wróżby..a ja ze swej strony mogę tylko "ciekawie" Cię ubrać!!!
- Idę ulicą, ktoś mi się kłania Oddaję ukłon, znam przecież drania. Ta twarz, ten uśmiech i ten błysk w oku, To m iły facet, znam go od roku. Jakże u diabła on się nazywa? Dziura w pamięci, czasem tak bywa. Wtedy myśl smutna w głowie się rodzi Nic nie poradzisz, starość nadchodzi. Gdy już po parku idę alei Nagle pot zimny koszulę klei, Bowiem pytanie w głowie mi tkwi: Czy aby kluczem zamknęłam drzwi? W spiesznym powrocie, znów myśl się rodzi Nic nie poradzisz, starość nadchodzi. Siedzę i czytam, nagle myśl żywa Jakimś pragnieniem z fotela zrywa, Robię trzy kroki, staję przy szafie I jak to cielę na nią się gapię.Pojęcia nie mam, po co ja wstałam Czego tak bardzo i nagle chciałam? Oj, coraz bardziej mi to już szkodzi, Że ta nieszczęsna starość nadchodzi.
Żeby nie znaleźć się kiedyś w nędzy Zaoszczędziłam trochę pieniędzy. W dużej kopercie, zamkniętej klejem Dobrze ukryłam je przed złodziejem. I teraz, już od paru miesięcy Nie mogę znaleźć moich pieniędzy. Ech, nie pojmiecie tego Wy młodzi Jak miło żyć, gdy starość nadchodzi.
Żuję kolację, w niej polędwica Me podniebienie smakiem zachwyca. Pogodnie dumam o tej starości Czy ona musi stale nas złościć? Przecież jest piękna, masz sporo czasu, Chcesz iść nad wodę, albo do lasu? To sobie idziesz, nikt Ci nie broni. Z łóżka zbyt wcześnie, też nikt nie goni, Bowiem nie musisz pędzić do pracy Jak wszyscy Twoi młodzi rodacy.
Co prawda wigor z wolna przekwita, Lecz po co wigor u emeryta? Podwyżki pensji już nie wyprosisz, Należną gażę poczta przynosi.Spokojnie patrzysz jak świat się zmienia, Gdy wiek Ci daje Mądrość spojrzenia. Więc WIWAT starość! Niechaj nam służy, Nawet gdy trochę chwilami nuży. Bowiem jak sądzę, w tym jest rzecz cała, By jak najdłużej ta starość trwała! I tym optymistycznym akcentem...zachęcam do pogodnego przechodzenia w stan "wiecznej szczęśliwości"!!!
ŻYCIE jest jak bieg na 100 metrów,- Im bardziej się spieszysz, tym prędzej znajdziesz się na...mecie! CZŁOWIEK 30% swego życia przesypia; przez pozostałe 70% marzy, żeby się wreszcie dobrze wyspać! JAK mawiają daltoniści - "Życie jest jaktęcza : raz białe, raz czarne!" PRAWDZIWY dżentelmen przestaje chrapać, gdy śni mu się....dama.
KOBIETY, żeby nie znudzić się mężczyznom, zmieniają ubrania. Mężczyźni, żeby nie znudzić się kobietom, zmieniają...kobiety!
KOBIETO! Akceptuj mężczyzn takimi, jakimi są. Innych nie ma!
NIE dyskutuj z gościem, który ma nad tobą...pół litra przewagi!
Po wczorajszym trochę mnie dołującym dniu, bo znowu minęła następna rocznica...biorę się w garść!!! Do mety chcę dobiec truchcikiem, lekko i z uśmiechem...czy mi się to uda?
Zostałam zaproszona przez El do ujawnienia 3 utworów, które są dla mnie ważne i wiążą się ze wzruszającymi i wspaniałymi wspomnieniami. Nie mam z tym problemów, bo każdy utwór, to moja kolejna i ...jedyna miłość:) Do zabawy zapraszam: 1. KUNDZIĘ 2. DANĘ SOLMILAR 3. DI 4. MARZYNIĘ Zasady: wklejcie na swoich blogach linki z You Tube albo podajcie tytuł i wykonawcę. Zaproście ile chcecie koleżanek, aby podzieliły się z nami "muzyką swojej duszy".
Dzisiaj wczesnym popołudniem zapukał do moich drzwi, ale tylko raz:)))- listonosz! Przyniósł dużą kopertę a w niej piękne dwa serduszka od DANY SolmilarPrzypomniałam sobie wtedy, że w sierpniu wzięłam skromniutko i cichutko - po raz pierwszy, udział w głosowaniu na wykonaną z masy solnej kurkę. Dana powiadomiła mnie i owszem o wygranej, ale cóż...zapomniałam:)Dano, dziękuję Ci kochana za piękną przesyłkę - kurka urocza, ale najbardziej cieszę się z "kogucika" - nie mam na co dzień żadnego:))))
Zapomniałam dodać, że całość nagrody była pięknie zapakowana w prześliczny, słodki, cukierkowy woreczek!